{"id":189,"date":"2021-02-25T18:00:27","date_gmt":"2021-02-25T17:00:27","guid":{"rendered":"https:\/\/www.andrzej-krynicki.com\/?p=189"},"modified":"2021-02-25T18:14:48","modified_gmt":"2021-02-25T17:14:48","slug":"marek-grausz-o-andrzeju-krynickim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/?p=189","title":{"rendered":"Marek Grausz o Andrzeju Krynickim"},"content":{"rendered":"<h2>Andrzej Krynicki<br \/>\n1930 &#8211; 2005<\/h2>\n<h4>Autor: Marek Grausz afrp<\/h4>\n<p>Andrzeja Krynickiego i jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 znaj\u0105 wszyscy paraj\u0105cy si\u0119 fotografi\u0105 artystyczn\u0105, a przynajmniej zna\u0107 powinni.<br \/>\nPozwol\u0119 sobie tutaj przytoczy\u0107 troch\u0119 fakt\u00f3w z \u017cycia Andrzeja oraz osobistych wspomnie\u0144 i refleksji.<br \/>\nUrodzi\u0142 si\u0119 12 marca 1930r. w Tarnowie. Matur\u0119 zda\u0142 w 1949r. w Krakowie. W latach 1949 \u2013 1960 studiowa\u0142 na Politechnice w Krakowie i Wroc\u0142awiu z przerw\u0105 w latach 1950 \u2013 1956 spowodowan\u0105 2,5 letnim wyrokiem wi\u0119zienia za przynale\u017cno\u015b\u0107 do organizacji Wolno\u015b\u0107 i Niepodleg\u0142o\u015b\u0107. Wyrok odsiadywa\u0142 na Montelupich w Krakowie, we Wronkach pod Poznaniem oraz w obozie pracy w Strzegomiu (praca w kamienio\u0142omie).<br \/>\nW latach 1960-1969 projektowa\u0142 neony w Krakowie i Warszawie.<br \/>\nW 1964r. po otrzymaniu Z\u0142otego Trofeum w Hong Kongu na powa\u017cnie zaj\u0105\u0142 si\u0119 fotografi\u0105.<br \/>\nPonad 40 lat pracowa\u0142 w Telewizji Polskiej w Warszawie projektuj\u0105c czo\u0142\u00f3wki wielu program\u00f3w. Uczestniczy\u0142 w ponad 2000 wystawach na ca\u0142ym \u015bwiecie, gdzie otrzyma\u0142 ponad 2500 nagr\u00f3d. By\u0142 cz\u0142onkiem wielu \u015bwiatowych stowarzysze\u0144 fotograficznych.<br \/>\nNigdy nie by\u0142 cz\u0142onkiem ZPAF. Z pewno\u015bci\u0105 by by\u0142 cz\u0142onkiem FOTOKLUBU, ale niestety nie zd\u0105\u017cy\u0142. Zmar\u0142 24 maja 2005r., gdy organizowano Fotoklub R.P.<\/p>\n<p>Z Andrzejem poznali\u015bmy si\u0119 osobi\u015bcie na pocz\u0105tku lat 80-tych w Ksi\u0105\u017cu. Znali\u015bmy si\u0119 z literatury i czasopism. W Ksi\u0105\u017cu Andrzej by\u0142 na plenerze aktu, ja w tym samym czasie prowadzi\u0142em zaj\u0119cia dla uczestnik\u00f3w warsztat\u00f3w fotograficznych Wojew\u00f3dzkiego Domu Kultury z Radomia. Pewnego dnia, trafi\u0142em na cz\u0142owieka taplaj\u0105cego modelk\u0119 aktow\u0105 w resztkach wody i b\u0142ota na dnie starego zbiornika p-po\u017c. Sta\u0142 do mnie ty\u0142em, wi\u0119c nie wiedzia\u0142em kto to jest. Grzecznie przeprosi\u0142em, \u017ce przeszkadzam. Andrzej si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142 m\u00f3wi\u0105c \u201ea nic nie szkodzi\u201d. Ja patrz\u0119 przecie\u017c to Krynicki, a nagle s\u0142ysz\u0119 \u201ety jeste\u015b ten Grausz?\u201d, ja odpowiadam \u201etak, a Ty na bank Krynicki\u201d. Tak si\u0119 zacz\u0119\u0142a nasza wieloletnia przyja\u017a\u0144.<br \/>\nOd tego momentu spotykali\u015bmy si\u0119 bardzo cz\u0119sto. Ja organizowa\u0142em kilkudniowe plenery aktowe dla przyjaci\u00f3\u0142 z tak\u0105 sam\u0105 ilo\u015bci\u0105 modelek co fotografik\u00f3w. Na zamku w Golubiu-Dobrzyniu \u00f3wczesny Kasztelan Zygmunt Kwiatkowski odda\u0142 do naszej dyspozycji ca\u0142y zamek. By\u0142 pa\u0142ac w Starej Wsi ko\u0142o W\u0119growa, Skansen w Sierpcu, parostatek Kili\u0144ski na Drw\u0119cy w Z\u0142otorii ko\u0142o Torunia i inne.<\/p>\n<p>Na Kili\u0144skim mieli\u015bmy jedn\u0105 z wielu przyg\u00f3d. Ot\u00f3\u017c Andrzej zszed\u0142 ze statku z modelk\u0105 i poszed\u0142 na poblisk\u0105 \u0142\u0105k\u0119 robi\u0107 zdj\u0119cia. D\u0142ugo nie porobi\u0142, gdy z pobliskiego gospodarstwa wypad\u0142 rolnik z wid\u0142ami robi\u0105c karczemn\u0105 awantur\u0119. Andrzejowi bardzo ten plan pasowa\u0142, no i trzeba by\u0142o jako\u015b za\u0142agodzi\u0107 sytuacj\u0119 z rolnikiem, bo to by\u0142 pierwszy dzie\u0144 pleneru. Wzi\u0105\u0142em opakowanie napoju wysokoprocentowego i uda\u0142em si\u0119 z przeprosinami do gospodarza. Zaprosi\u0142 do domu i zasiedli\u015bmy do sto\u0142u, ale on nadal si\u0119 piekli\u0142 i nie dociera\u0142y do niego \u017cadne argumenty (jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej dowiedzieli\u015bmy, by\u0142 to znany miejscowy awanturnik). Po chwili gospodyni poda\u0142a na st\u00f3\u0142 ciep\u0142\u0105 jeszcze dro\u017cd\u017c\u00f3wk\u0119. Natychmiast zmieni\u0142em temat rozmowy doceniaj\u0105c wysoki kunszt kulinarny gospodyni. Wymienili\u015bmy do\u015bwiadczenia w pieczeniu ciast i nagle gospodarz dosta\u0142 bur\u0119 od \u017cony, \u201e\u017ce co mu to przeszkadza, \u017ce \u017cadnych strat nie robi\u0105 i niech tylko jeszcze raz podgl\u0105da jak pracujemy, to mu poka\u017ce\u201d. Wr\u00f3ci\u0142em na statek i m\u00f3wi\u0119 \u201eKrynicki \u0142\u0105ka jest twoja\u201d. Nast\u0119pnego dnia o \u015bwicie s\u0142ysz\u0119 skrzypienie trapu i jaki\u015b rumor na pok\u0142adzie. Wychodz\u0119, a tu znajomy gospodarz z konwi\u0105 mleka m\u00f3wi\u0105cy: \u201eprzynios\u0142em Wam mleka z porannego udoju, bo mieli\u015bcie wczoraj imprez\u0119, to mo\u017ce si\u0119 przyda\u201d.<br \/>\nW latach 90-tych organizowa\u0142em plenery fotograficzne i warsztaty dla m\u0142odzie\u017cy, finansowane w ca\u0142o\u015bci przez Wydzia\u0142 Kultury i Sztuki Urz\u0119du Wojew\u00f3dzkiego w Toruniu, gdzie Andrzej by\u0142 wyk\u0142adowc\u0105. Baz\u0105 by\u0142 Pensjonat \u201eJAG\u00d3DKA\u201d w G\u00f3rznie. Sp\u0119dzali\u015bmy tam co roku ca\u0142y lipiec i dwa tygodnie jesieni\u0105. M\u0142odzie\u017c by\u0142a zachwycona, maj\u0105c mo\u017cliwo\u015b\u0107 nauki i pracy w ciemni oraz z modelkami, z takim mistrzem jak Andrzej. On z kolei jak prawdziwy mistrz rozpoczyna\u0142 od zaprezentowania tego, co sam robi, czyli swoich zdj\u0119\u0107. W\u0142a\u015bnie takim wyk\u0142adem rozpocz\u0105\u0142 warsztaty dla m\u0142odzie\u017cy (jednym z temat\u00f3w by\u0142 akt). Zako\u0144czy\u0142 wyk\u0142ad przed kolacj\u0105. Po kolacji m\u0142odzi ludzie zapytali, czy mog\u0105 zada\u0107 jeszcze kilka pyta\u0144 dotycz\u0105cych obr\u00f3bki fotochemicznej. Andrzej ponownie zabra\u0142 wszystkie swoje prace na sal\u0119 wyk\u0142adow\u0105 i analizowa\u0142 dok\u0142adnie ka\u017cde swoje zdj\u0119cie. Sko\u0144czyli to spotkanie przed \u015bniadaniem dnia nast\u0119pnego. Taki by\u0142 z niego pasjonat tworzenia i ch\u0119ci przekazania swojej wiedzy.<br \/>\nM\u0142odzi ludzie ca\u0142y dzie\u0144 fotografowali i sp\u0119dzali w ciemni, a po kolacji prezentowali swoje prace wyk\u0142adowcom do korekty.<br \/>\nMa\u0142o kto jednak zna\u0142 Andrzeja jako zapalonego grzybiarza. G\u00f3rznie\u0144skie plenery i warsztaty odbywa\u0142y si\u0119 na terenie G\u00f3rznie\u0144sko &#8211; Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego obfituj\u0105cego w r\u00f3\u017cnego rodzaju grzyby. Ka\u017cde wyj\u015bcie Andrzeja w teren, czy wyjazd ze mn\u0105 samochodem po\u0142\u0105czone by\u0142y obowi\u0105zkowo ze zbieraniem grzyb\u00f3w. By\u0142y momenty, gdzie ja ju\u017c mia\u0142em koszmary senne, bo ca\u0142y czas zbiera\u0142em grzyby. Andrzej zbiera\u0142 grzyby i suszy\u0142. Jednego dnia wybrali\u015bmy si\u0119 moim VW Transporterem nad jezioro W\u0105dzewnia, gdzie w poprzednim sezonie na jednym ze zboczy robiony by\u0142 wyr\u0105b drzew. Gdy doje\u017cd\u017cali\u015bmy, przez wysokie drzewa dostrzegli\u015bmy jak\u0105\u015b bia\u0142\u0105 po\u015bwiat\u0119. Wygl\u0105da\u0142o to, jak zbocze pokryte \u015bniegiem. Gdy dojechali\u015bmy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ca\u0142y ten teren porastaj\u0105 grzyby kania. Rozpocz\u0119li\u015bmy zbi\u00f3r, a raczej \u017cniwa. Za\u0142adowali\u015bmy ca\u0142ego transportera. Ani jeden grzyb nie umkn\u0105\u0142 Andrzejowi. Trwa\u0142o to kilka godzin. Gdy sko\u0144czyli\u015bmy i wsiedli\u015bmy do samochodu Andrzej rzuci\u0142 tekst \u201ewiesz szkoda, \u017ce przed zbieraniem \u017cadnej foty nie zrobili\u015bmy, bo to by\u0142o zjawisko\u201d. Po powrocie do pensjonatu, uczestnicy pleneru roz\u0142adowywali samoch\u00f3d, takimi ocynkowanymi wannami. Tradycyjnej kolacji ju\u017c nie by\u0142o. Tak d\u0142ugo jedli\u015bmy grzyby, a\u017c w magazynie sko\u0144czy\u0142 si\u0119 olej i jajka. Reszt\u0119 grzyb\u00f3w panie kucharki zabra\u0142y do dom\u00f3w.<br \/>\nAndrzej potrafi\u0142 wypatrzy\u0107 grzyba z okien samochodu i wtedy zaplanowan\u0105 tras\u0119 robili\u015bmy 10 razy d\u0142u\u017cej, bo trzeba by\u0142o te grzyby pozbiera\u0107.<br \/>\nBardzo szybko zakupi\u0142em tam nieruchomo\u015b\u0107 do remontu, w \u015brodku lasu, 10 km od pensjonatu w G\u00f3rznie. I tu nast\u0119puj\u0105 kolejne ods\u0142ony wizerunku Krynickiego. Fachowcy remontowali dom, a my z Andrzejem dowozili\u015bmy od czasu do czasu materia\u0142y budowlane. Wielki mistrz fotografii nosi\u0142 ceg\u0142y, worki z cementem i wapnem. Sz\u0142o mu to bardzo sprawnie, ja nie dawa\u0142em rady tak pracowa\u0107, i przy tej okazji Andrzej wygada\u0142 si\u0119 o swoim \u201edo\u015bwiadczeniu\u201d z wyrokiem w kamienio\u0142omach. Andrzej moje gospodarstwo nazwa\u0142 \u201eRancho\u201d i nawet zaplanowa\u0142 wykonanie takiego szyldu nad wjazdem. Na rancho by\u0142a starsza Pani gospodyni, kt\u00f3ra gdy tylko si\u0119 pojawiali\u015bmy ju\u017c szykowa\u0142a co\u015b do jedzenia, bo przecie\u017c my z \u201epodr\u00f3\u017cy\u201d (10 km). A co do jedzenia, oczywi\u015bcie grzyby z jajkami, w zale\u017cno\u015bci od sezonu. Gospodyni wygada\u0142a si\u0119, \u017ce za grzybami, to ona tak nie jest, ale za ryby, to wszystko odda. Andrzejowi nie trzeba by\u0142o dwa razy m\u00f3wi\u0107. Gdy tylko na naszej drodze pojawia\u0142y si\u0119 jakie\u015b stawy hodowlane, to pada\u0142o has\u0142o \u201ezatrzymaj si\u0119, trzeba kupi\u0107 ryby dla gospodyni\u201d. Oczywi\u015bcie, jak \u0142atwo si\u0119 domy\u015bli\u0107, by\u0142 on ulubionym go\u015bciem, a nawet mo\u017cna powiedzie\u0107 domownikiem na rancho.<br \/>\nBardzo wa\u017cnymi postaciami w \u017cyciu Andrzeja, by\u0142a \u017cona Jolanta i syn Marcin. Ze wzgl\u0119du na to, \u017ce Andrzej nie prowadzi\u0142 samochodu, \u017cona przywozi\u0142a go z modelkami na plan zdj\u0119ciowy, a nast\u0119pnie odbiera\u0142a. To samo by\u0142o z plenerami i warsztatami. By\u0142a prawdziwym dobrym duchem tw\u00f3rczo\u015bci Andrzeja i wspiera\u0142a go na ka\u017cdym kroku. Ale bywa\u0142o i tak, \u017ce si\u0119 nam obu nie \u017ale oberwa\u0142o. Po jednej serii imprez w G\u00f3rznie, trwaj\u0105cych 5 tygodni, \u017cona przyjecha\u0142a po Andrzeja. Gdy nas zobaczy\u0142a us\u0142yszeli\u015bmy \u201ea co wy z tymi \u0142bami swoimi porobili\u015bcie?\u201d. Sprawa polega\u0142a na tym, \u017ce Andrzej jak przyjecha\u0142 na plener by\u0142 kompletnie siwy, a ja by\u0142em brunetem. Po 5 tygodniach zobaczy\u0142a dw\u00f3ch blondyn\u00f3w, Andrzej ja\u015bniejszy, ja ciemniejszy z pasemkami. By\u0142a przekonana, \u017ce ufarbowali\u015bmy sobie w\u0142osy. Andrzejowi one z\u017c\u00f3\u0142k\u0142y, a mnie sp\u0142owia\u0142y. By\u0142o to spowodowane pi\u0119cioma tygodniami sp\u0119dzonymi na s\u0142o\u0144cu. Nie bardzo chcia\u0142a w to uwierzy\u0107, ale taka by\u0142a prawda.<br \/>\nAktualnie tradycje fotograficzne Andrzeja kontynuuje jego syn Marcin, kt\u00f3rego namawiam, aby napisa\u0142 dla nas co\u015b o ojcu. Takie wspomnienia z lat swojej m\u0142odo\u015bci. Z czym mu si\u0119 zawsze b\u0119dzie kojarzy\u0142 jego ojciec, mistrz fotografii. Marcin na to rzuci\u0142 mi tekst: \u201eto co, mam Ci napisa\u0107, \u017ce zawsze jak w\u0142azi\u0142em do wanny, to wali\u0142o utrwalaczem?\u201d. I w\u0142a\u015bnie o takie materia\u0142y nam chodzi, a nie notki encyklopedyczne. My\u015bl\u0119, \u017ce Marcin da si\u0119 przekona\u0107 i co\u015b dla nas napisze.<br \/>\nW uzupe\u0142nieniu dodam, \u017ce swoj\u0105 ciemni\u0119 Andrzej mia\u0142 w jednym z pokoi swojego mieszkania w bloku, a p\u0142ukanie odbywa\u0142o si\u0119 oczywi\u015bcie w \u0142azience. Nie u\u017cywa\u0142 zegara do powi\u0119kszalnika. Prawie wszystkie swoje odbitki na\u015bwietla\u0142 z u\u017cyciem maskowania r\u0119cznego d\u0142o\u0144mi. Fotografowa\u0142 tylko aparatami \u015brednio i ma\u0142oobrazkowymi japo\u0144skiej firmy Pentax. Taki to by\u0142 Mistrz.<\/p>\n<p>Andrzeja bardzo brakuje wielu osobom z bran\u017cy fotograficznej. Ja straci\u0142em wspania\u0142ego kumpla, z kt\u00f3rym du\u017co dyskutowali\u015bmy o fotografii, ale nigdy o sprz\u0119cie. Przy kt\u00f3rym nauczy\u0142em si\u0119 zbiera\u0107 grzyby. Brakuje mi jego wspania\u0142ego humoru i tekst\u00f3w typu: \u201echod\u017a, idziemy waln\u0105\u0107 jakie\u015b arcydzie\u0142ka\u201d. Przy kolacji pada\u0142o zawsze pytanie: \u201eile dzisiaj pope\u0142ni\u0142e\u015b arcydzie\u0142ek, bo ja (i tu pada\u0142a cyfra)\u201d. Na jednym z plener\u00f3w aktowych, na kt\u00f3ry byli\u015bmy zaproszeni, wpada Andrzej do mojego pokoju m\u00f3wi\u0105c: \u201ebierz sprz\u0119t, jest nowa modelka z pewno\u015bci\u0105 co\u015b stworzysz\u201d. Wzi\u0105\u0142em sprz\u0119t, poszed\u0142em za Andrzejem i ujrza\u0142em modelk\u0119 monstrualnych rozmiar\u00f3w. Odpu\u015bci\u0142em sobie fotografowanie, bo nie mia\u0142em na ni\u0105 pomys\u0142u, m\u00f3wi\u0105c do Andrzeja: \u201eKrynicki, ja jestem tw\u00f3rc\u0105, a nie stw\u00f3rc\u0105\u201d. Wiele mieli\u015bmy wsp\u00f3lnych przyg\u00f3d. Mo\u017ce b\u0119dzie jeszcze okazja co\u015b opisa\u0107.<br \/>\nKto\u015b, kto \u017cy\u0142 i fotografowa\u0142 w tamtym okresie, a nie zna\u0142 Andrzeja osobi\u015bcie, bardzo du\u017co straci\u0142, a tego ju\u017c si\u0119 nie da nadrobi\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrzej Krynicki 1930 &#8211; 2005 Autor: Marek Grausz afrp Andrzeja Krynickiego i jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 znaj\u0105 wszyscy paraj\u0105cy si\u0119 fotografi\u0105 artystyczn\u0105, a przynajmniej zna\u0107 powinni. Pozwol\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":202,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-189","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-kto-zacz-who-is"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/189","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=189"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/189\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":201,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/189\/revisions\/201"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/202"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=189"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=189"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej-krynicki.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=189"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}